Co zrobić ze znalezionym pisklęciem?

Spacerując wiosną po parku lub ogrodzie, łatwo natknąć się na młode ptaki. Pierwszym odruchem bywa chęć natychmiastowej pomocy, jednak działanie pod wpływem emocji może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Najpierw należy ustalić czy mamy do czynienia z pisklęciem, które rzeczywiście potrzebuje pomocy, czy z podlotem, dla którego przebywanie na ziemi jest naturalnym etapem rozwoju. Ekspert Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, wyjaśnia, jak je rozróżnić i właściwie zareagować.

 

 

Pisklę – kiedy trzeba pomóc

Pisklę to bardzo młody ptak o nagim ciele, pokrytym jedynie delikatnym puchem lub zalążkami piór przypominającymi cienkie pałeczki. Często ma jeszcze zamknięte oczy lub zrośnięte powieki. Jest całkowicie niesamodzielne i nie powinno znajdować się poza gniazdem.

Jeśli pisklę wygląda na zdrowe i nie ma widocznych obrażeń, a w pobliżu znajduje się gniazdo (np. strącone przez wiatr), najlepszym rozwiązaniem jest odłożenie go na miejsce. Wbrew obawom, ptaki mają słabo rozwinięty węch, dlatego rodzice nie odrzucą młodego tylko dlatego, że miał kontakt z człowiekiem.

Podlot – ptasi „nastolatek”

Podlot to młody ptak, który jest już niemal w pełni opierzony. Może mieć jeszcze krótki ogon i poruszać się niezdarnie, ale potrafi chodzić, podskakiwać i podlatywać na niskie gałęzie. Choć może sprawiać wrażenie zagubionego, jego obecność na ziemi jest zupełnie naturalna.

W takiej sytuacji najlepiej zostawić ptaka w spokoju. Rodzice zazwyczaj są w pobliżu – obserwują młodego, uczą go samodzielności i regularnie dokarmiają. Zabranie podlota do domu to w praktyce odebranie mu szansy na przetrwanie w naturalnym środowisku.

„Musimy zrozumieć, że natura ma swój rytm. Podlot na ziemi to nie wypadek, to lekcja życia pod czujnym okiem rodziców. Ingerencja człowieka w tym momencie często przynosi więcej szkody niż pożytku. Zareagować warto, jeżeli ptak znajduje się w niebezpiecznym miejscu, na przykład na środku ruchliwej drogi lub w zasięgu kota czy psa. W takiej sytuacji możemy go delikatnie przenieść na najbliższą, wyższą gałąź” – mówi Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, produkującej jakościową karmę dla dzikich ptaków.

Kiedy pomoc jest naprawdę konieczna?

Czujność jest jednak wskazana. Jeśli ptak jest ranny, osowiały, ma widoczne urazy (np. skrzydeł lub nóg) albo nie reaguje na otoczenie – potrzebuje pomocy człowieka. Zdarza się też, że rodzice odrzucają chore lub słabe pisklęta – w takim przypadku powrót do gniazda nie będzie rozwiązaniem.

Rannego ptaka należy zabezpieczyć i jak najszybciej przekazać specjalistom. Najlepiej umieścić go w niewielkim kartonowym pudełku z otworami wentylacyjnymi, wyłożonym miękkim, naturalnym materiałem. Bardzo ważne jest zapewnienie ciepła – młode ptaki szybko tracą temperaturę. Można użyć butelki z ciepłą wodą owiniętej tkaniną, pamiętając, by zwierzę nie miało z nią bezpośredniego kontaktu.

„Podczas udzielania pierwszej pomocy lepiej powstrzymać się od karmienia i pojenia pisklęcia. Próba nakarmienia pisklęcia przypadkowym jedzeniem może skończyć się dla niego dodatkowymi problemami. Zamiast eksperymentować z dietą, należy skupić się na zapewnieniu odpowiedniej temperatury i jak najszybszym transporcie do profesjonalistów” – ostrzega Wojciech Schwartz.

Gdzie szukać pomocy?

Po zabezpieczeniu ptaka warto skontaktować się z odpowiednimi służbami lub ośrodkami rehabilitacji dzikich zwierząt. Aktualną listę takich miejsc publikuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. W wielu miastach działają także Ekopatrole Straży Miejskiej, które pomagają w transporcie rannych zwierząt.

Wsparcia może udzielić również lekarz weterynarii – nawet jeśli nie specjalizuje się w leczeniu ptaków, zwykle wskaże właściwy ośrodek lub organizację.

Ciekawym rozwiązaniem dla mieszkańców Warszawy jest tzw. „ptakomat”, czyli całodobowy Ptasi Punkt Przyjęć działający przy warszawskim zoo. Umożliwia on bezpieczne przekazanie znalezionego ptaka o dowolnej porze dnia i nocy.

Skuteczna ochrona dzikiej przyrody wymaga łączenia empatii z rzetelną wiedzą i chłodną oceną sytuacji. Odpowiedzialna pomoc polega przede wszystkim na wiedzy dotyczącej naturalnych potrzeb ptaków. W każdej sytuacji, w której mamy wątpliwości co do stanu zdrowia zwierzęcia lub sposobu postępowania, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zasięgnięcie rady specjalistów.

Źródło: Turdus

Dodaj komentarz

Instagram