Probiotyczne środki czystości – nowa era higieny domowej

Sterylność przestaje być synonimem zdrowia. Coraz więcej badań dowodzi, że nadużywanie agresywnej chemii w domach może zaburzać naturalny mikrobiom środowiskowy – ten sam, który wspiera odporność i chroni przed patogenami. Świat nauki mówi dziś wprost: kluczem do zdrowego otoczenia nie jest eliminacja wszystkich bakterii, lecz przywracanie równowagi pomiędzy mikroorganizmami.

Nic więc dziwnego, że globalny rynek probiotycznych środków czystości rośnie w tempie 9,2% rocznie. Trend łączący biotechnologię z ekologicznym podejściem do higieny właśnie zaczyna dynamicznie rozwijać się także w Polsce.

 

 

Paradoks sterylnego domu – kiedy „zbyt czysto” staje się problemem

Badania opublikowane w Nature Reviews Microbiology wskazują, że nadmierna dezynfekcja prowadzi do całkowitego wyjaławiania powierzchni. Wbrew intuicji, takie środowisko sprzyja szybkiej kolonizacji przez szkodliwe mikroorganizmy, które łatwiej zasiedlają przestrzeń pozbawioną naturalnej różnorodności biologicznej.

Specjaliści podkreślają, że zbyt sterylne warunki życia mogą zwiększać ryzyko alergii, problemów skórnych, obniżonej odporności oraz nadwrażliwości układu oddechowego.

Jak zauważa dr n. med. Aneta Górska-Kot, pediatrka i ordynatorka Oddziału Pediatrycznego Szpitala Dziecięcego im. prof. Jana Bogdanowicza w Warszawie:

– Układ odpornościowy człowieka to niezwykle złożony system, który uczy się przez całe życie, choć głównie w okresie dzieciństwa. Jego zadaniem nie jest wyłącznie zwalczanie patogenów, ale przede wszystkim rozróżnianie tego, co rzeczywiście stanowi zagrożenie, od tego, co jest neutralne, lub wręcz korzystne dla człowieka. Żeby ten mechanizm mógł działać prawidłowo, potrzebny jest kontakt z drobnoustrojami obecnymi w naszym otoczeniu. Gdy środowisko staje się zbyt sterylne, układ odpornościowy traci punkt odniesienia, nie umie się nauczyć rozpoznawania tych dobrych bakterii w naszym otoczeniu.

Probiotyczne sprzątanie – technologia wspierająca równowagę mikrobiologiczną domu

Tradycyjne detergenty działają krótkotrwale. Analizy przeprowadzone przez Finnish Institute for Health and Welfare oraz Aalto University pokazują, że efekt dezynfekcji utrzymuje się jedynie przez chwilę – po czym powierzchnie szybko zostają ponownie zasiedlone przez niepożądane mikroorganizmy.

Preparaty probiotyczne funkcjonują w zupełnie inny sposób. Wykorzystują mechanizm tzw. konkurencyjnego wykluczenia: pożyteczne bakterie zajmują czyszczoną powierzchnię, ograniczając rozwój patogenów. Badania prowadzone w warunkach szpitalnych wykazały, że niektóre szczepy mogą pozostawać aktywne nawet przez kilka dni. Nic więc dziwnego, że konsumenci coraz częściej poszukują rozwiązań, które nie tylko czyszczą, lecz także wspierają zdrową mikroflorę w domu.

 

Powierzchnia po czyszczeniu środkiem chemicznym vs. oczyszczona środkiem czyszczącym z probiotykami. Fot. Harmony

 

Nowa jakość na polskim rynku – probiotyki w codziennej pielęgnacji domu

Jednym z pierwszych projektów wprowadzających tę technologię na polski rynek jest Harmony – inicjatywa stworzona przez Katarzynę Cichopek we współpracy z biotechnologami z litewskiej firmy Probiosanus. W prace nad formułami zaangażowana była również pediatrka i alergolożka dr Indrė Plėštytė-Alminė, specjalizująca się w badaniach mikrobiomu środowiskowego dzieci.

– Od dawna szukam rozwiązań, które pozwalają dbać o dom bez nadmiaru agresywnej chemii – mówi Katarzyna Cichopek. – Sama suplementuję probiotyki, dużo na ten temat czytam i widzę, jak ogromny mają wpływ na zdrowie moje i mojej rodziny. Stąd decyzja, by stworzyć linię opartą na współpracy z lekarzami i naukowcami. Brakowało mi w Polsce tego rodzaju produktów, bo temat probiotycznego sprzątania nie jest tu jeszcze popularny.

Tego typu preparaty wymagają zastosowania technologii dotąd zarezerwowanych głównie dla biotechnologii, a nie klasycznej chemii gospodarczej. To sprawia, że plasują się w innym segmencie cenowym niż standardowe detergenty do łazienki czy mycia podłóg.

Marka wykorzystuje szczep Bacillus coagulans – znany z suplementów diety i ceniony za wyjątkową odporność. Dzięki opatentowanej technologii enkapsulacji bakterie pozostają w stanie uśpienia aż do momentu użycia, co gwarantuje ich stabilność i żywotność na czyszczonych powierzchniach.

– Pożyteczne bakterie pozostają w stanie uśpienia do momentu aplikacji, a po naniesieniu na powierzchnię „budzą się” i mogą działać przez kolejne dni – wyjaśnia Linas Žymantas, Head of Growth & Export z firmy Probiosanus. – Ta technologia odróżnia zaawansowane preparaty probiotyczne od produktów, w których obecność bakterii pozostaje jedynie deklaracją na etykiecie.

 

 

Segment premium wkracza do polskich domów

To, co jeszcze niedawno było domeną laboratoriów biotechnologicznych, dziś zaczyna wchodzić do codziennego sprzątania. Eksperci przewidują, że probiotyczne środki czystości – odpowiadając na rosnące potrzeby w zakresie zdrowia, ekologii i bezpieczeństwa – staną się jedną z najszybciej rozwijających się kategorii premium na rynku detergentów.

Źródło: Harmony

Dodaj komentarz

Instagram