Strefa relaksu w odcieniach niebieskości

Pod jego wpływem uspokajamy się, wypoczywamy, oddychamy z ulgą… Mowa o kolorze niebieskim, który przywodzi na myśl bezkres nieba – być może dlatego działa na nas kojąco i sprzyja pogodzie ducha. Niezwykle modny w aranżacji wnętrz błękit ma wiele odcieni. Śmiało możemy po nie sięgnąć przy urządzaniu własnego domu, a zwłaszcza strefy relaksu, choćby na zasadzie wyróżniającego się akcentu kolorystycznego.

Współcześnie żyjemy w dużym stresie, potrzebujemy więc relaksu dużo bardziej niż nasi przodkowie. Pozostając w złej kondycji psychofizycznej, prawdopodobnie nie osiągniemy większości założonych celów. Zwłaszcza jeśli wykonujemy obecnie swoje obowiązki zawodowe w trybie „home office”, ciężko może nam być utrzymać równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Ważnym krokiem ku temu jest wygospodarowanie w domu specjalnej przestrzeni – miejsca, w którym odpoczynek zaczniemy traktować jako wartość nadrzędną, a może nawet „świętość”. Już sama aranżacja takiego wnętrza może okazać się odprężającą przygodą. Komponując jego wystrój, postawmy na sprzyjające odnowie niebieskości.

Wirtuozerskie połączenia dla relaksu

Elegancki, współczesny charakter nada pomieszczeniu wymalowanie jednej ze ścian w kolorystyce ciemnoniebieskiego odcienia indygo, należącego do grupy barw chłodnych. Wybierając farbę, zwróćmy uwagę także na jej parametry użytkowe. Dobrym rozwiązaniem będą produkty o zwiększonej odporności na plamy, zmywanie i szorowanie na mokro, zwłaszcza jeśli planujemy w pomieszczeniu aktywność fizyczną. Takie właściwości posiada matowa farba Śnieżka Plamoodporna, w ofercie, której znajdziemy piękną, głęboką barwę „P36 WYBITNA”. Pozostałe ściany powinny być utrzymane w jasnej kolorystyce – sprawdzi się delikatnie przytłumiony, pudrowy róż (np. „P20 MODNA” ze Śnieżki Plamoodpornej). Duży kontrast zniwelujemy z łatwością dodatkową fakturą – możemy dla przykładu ułożyć białą cegłę. Interesującym pomysłem jest również wykorzystanie paneli ściennych bądź struktur dekoracyjnych. Co więcej, niebieskości pięknie łączą się z drewnem i metalicznymi dodatkami, np. miedzianymi, warto mieć to na uwadze przy aranżacji wnętrza.

 

 

Leniwe chwile w niebieskościach

Co powinno się znaleźć w domowej strefie relaksu? Przede wszystkim wygodna, rozłożysta sofa (np. obita materiałem o aksamitnym, miękkim wykończeniu), która bardzo ciekawie prezentować będzie się na tle białej cegły. To miejsce, gdzie komfortowo odpoczniemy, przyjemnie spędzając długie zimowe wieczory. Jeśli dysponujemy większym metrażem, możemy pokusić się o wykorzystanie szezlonga. Przy mniejszej przestrzeni, dobrym pomysłem może być natomiast fotel z podnóżkiem. Fani nieśmiertelnego uroku książek powinni pomyśleć także o jednym, małym dodatku – lampie stojącej, dzięki której zyskamy idealne warunki, aby zanurzyć się w lekturze. Alternatywę stanowi zaś wiszące siedzisko, co sprawi, że w pokoju zrobi się sielsko i błogo.

Świetnym uzupełnieniem takiej kompozycji jest stolik kawowy z półką, na której będzie można położyć książki lub gazety. Wystarczy jeszcze „czasoumilacz” w postaci urządzenia do odtwarzania muzyki, aby w mig oderwać się od rzeczywiści i myśleć dla odmiany tylko o „niebieskich migdałach”.

 

 

Aktywny wypoczynek z kolorem w tle

W zdrowym ciele zdrowy duch – w domowej przestrzeni relaksu opłaca się wygospodarować także miejsce do czynnego wypoczynku. Szczególnie teraz, gdy z racji ograniczeń związanych z pandemią, mamy mniej ruchu, taki kącik aktywności będzie na wagę złota.

W wersji podstawowej nie potrzebujemy żadnych wymyślnych sprzętów – wystarczy mata do ćwiczeń i trochę akcesoriów, takich jak: hantle, sztanga, taśmy TRX, gumy oporowe, obciążniki na kostki i nadgarstki, skakanka czy hula hop. Na rynku jest dostępne wiele rozwiązań tego typu, a więc z pewnością znajdziemy również coś utrzymanego w urokliwych niebieskościach. Możemy je przy tym wyeksponować na ścianie na półkach w kolorze jasnego drewna, dodając białe ramki z motywacyjnymi hasłami. Jeśli ćwiczenia wysiłkowe to nie nasz klimat, warto rozważyć jogę i zakupić matę lub mięsisty dywan (trzeba wybrać model odporny na ślizganie). Taką aktywność będą wspierać z pewnością odpowiednie kompozycje zapachowe i dopasowana muzyka. Postawmy na nuty: lawendy, drzewa sandałowego, bergamotki, jaśminu, róży, ylang ylang czy olejku neroli. Wieczorami może towarzyszyć im ponadto nastrojowe, migoczące światło świec.

 

 

Aby nasz układ odpornościowy był w dobrej formie, musimy zapewniać sobie regularnie duże dawki odpoczynku. Tylko wówczas prawidłowo będą przebiegać procesy wzmocnienia, odnowy i regeneracji w naszym ciele. Jeśli wykreujemy w domu sprzyjającą temu przestrzeń, będziemy częściej niż dotychczas dbać o siebie poprzez relaks w preferowanej przez nas formie: czynnej lub biernej. Towarzystwo relaksujących niebieskości będzie temu z pewnością sprzyjać!

Źródło: Śnieżka

Dodaj komentarz

Instagram